Jeśli nie możesz zrobić tego, co trudne, zrób to, co niemożliwe. Aleksander Wielki
RSS
niedziela, 16 marca 2014
Jaki jestem?

Przyglądam się mężowi...

Ja: Ale ładny dzisiaj jesteś!

On(niewzruszony): Nie kochanie, Ty jesteś ładna… ja jestem tylko cudowny



09:16, medycznie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 marca 2014
Oko w oko

Przyjemny poranek z mężem.

Leży na mnie i patrzy mi głęboko w oczy...


Ja: Kochanie, czemu tak mi się przyglądasz?

On(wpatrując się nadal): Patrzę czy plemniki dotarły już do Twoich oczu!

16:01, medycznie
Link Komentarze (2) »
niedziela, 09 marca 2014
Dlaczego lubię balet- teoria męża

Mąż zna moje zamiłowanie do baletu. Kto był kiedyś, ten wie, że krocza męskie są dziwnie wyeksponowane w rajtkach.

On(wręczając mi kwiaty): No, teraz masz kwiatki, a potem będą jeszcze jajka!



10:19, medycznie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 marca 2014
Moje drugie oblicze

Opowiadam z pasją o fantastycznych rurkach z kremem sprzedawanych na starówce…

Ja: Są przepyszne! Powinnam mieć ksywę rurecznica

On(mierząc mnie wzrokiem): Chyba rurociąg!

 

15:32, medycznie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 marca 2014
Romatyzmem powiało

Gra wstępna w wykonaniu mojego męża:

Jemy sobotnie śniadanie, mąż popija kawkę i pyta: To co, gotowa na inseminację?


Co mogło to mi opadło:)



09:20, medycznie
Link Komentarze (2) »
środa, 29 stycznia 2014
Jaka jestem?

Po obejrzeniu Wilka z Wall Street:

Ja(tuląc się do męża): Kochanie, obiecaj mi, że nie będziesz nigdy uganiał się za jakimiś lafiryndami!

On(uspokajająco): No co Ty kochanie! Jedna lafirynda mi wystarczy.



07:58, medycznie
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 stycznia 2014
Perwersyjnie

Dowcip na piątkowy wieczór:


- Co robią dziki na zamku?

-Penetrują lochy!

 

:))))))



16:32, medycznie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 października 2013
Jak zawsze kierownik

Ja(naburmuszona): Zezłościłam się bo poczułam, że chcesz mną dyrygować!

On(nie tracąc pewności siebie): Ależ ja chciałem Cię tylko nakierować!



18:50, medycznie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 października 2013
Ciapek***

Jemy pizze, mąż patrzy na moją bluzkę i mówi:

On: Żabuś, czemu zawsze jak jesz to się wyciapiesz?

Ja: Wcale nie! Jak jemy w miejscu publicznym jestem czysta.

On: No tak… bo leci Ci na stół i podłogę!

 

Wiem, wiem... miałam się odchudzać....

*** Tytuł dziwny bo to propozycja męża!:)))



16:29, medycznie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 września 2013
Jak się zważyć?

Ja(jęczę): Miśku, ale przytyłam! I mam wieeelki biust!

On(oczy mu błyszczą): No to chodź, zważymy twoje cycuszki!

Ja(chichoczę)….

Mąż zrywa się z kanapy i leci do kuchni z okrzykiem na ustach: Rozbieraj się! Po chwili wraca z… małą wagą kuchenną!

Przyznam, że zamurowało mnie! W nagrodę za pomysłowość pozwoliłam dokonać potrzebnych pomiarów.

Zobaczymy czy za dwa miesiące będzie jakaś różnica:)

Swoją drogą, Misiek powinien to opatentować;))))



23:03, medycznie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 września 2013
Chora miłość

Mąż dołączył do grona zainfekowanych. Źle się czuje i pociąga nosem…

On: Czy wiesz jak bardzo Cię kocham?

Ja(przekornie): Nie wiem!

On(przekłada mnie przez kolano i ściska): Tak bardzo, że wysmaruję Cię całą swoimi smarkami i każdy będzie wiedział, że jesteś moja!



11:51, medycznie
Link Komentarze (1) »
środa, 25 września 2013
Deprecha

Czemu tak ciężko wraca się do normalności po urlopie? Misiek ślęczy w robocie, ja dogorywam na kanapie obłożona trzema pilotami, laptopem, książką i chusteczkami. Zawsze muszę złapać jakiegoś wirusa, który powoduje, że nawet piękna opalenizna przestaje cieszyć.

Chcę wrócić na gorącą plażę, leżak i mieć męża u boku, który rozbawiał mnie co chwilę do łez! Gdybym mogła notować zabawne teksty Miśka to ręka by mnie rozbolała od zapisywania jego dowcipów:)

Miśkuuuu, słyszysz?! Chcę tam wrócić!!!:*:*:*


Zobaczymy czy będzie odzew na mój rozpaczliwy apel:))





13:45, medycznie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 września 2013
Wujek dobra rada

Robimy kanapki na drogę…

Ja: Ale wielkie te buły! Trudno będzie je ugryźć.

On: Spokojnie, najwyżej na nie usiądziesz i będą od razu mniejsze

Ja(zszokowana): Kochanie, co to za tekst?

On: No co? To była dobra rada pana domu!



10:37, medycznie
Link Komentarze (1) »
środa, 11 września 2013
Żegnaj bikini

Zbliżającą jesień czuć już w powietrzu dlatego uciekamy ze stolicy prosto do Tunezji. Ostatnie dni przed urlopem dłużą  nam się niesamowicie. W weekend przymierzyłam strój kąpielowy z przed roku i załamałam się! Plus jest jeden – dorosłam do luźnych majtek, minus- góra bikini jest NIECO za mała… a co tam będę ukrywać , biust wylewa mi się bokami! Całą niedzielę spędziliśmy na szukaniu większego stroju. A znalezienie czegokolwiek o tej porze roku graniczy z cudem! Z zakupów jedynie mąż miał frajdę. Za każdym razem pakował się ze mną do przymierzalni i patrzył sobie na moje dramatyczne próby wbicia się w cokolwiek. Będę musiała wypić sporo drinków by bez skrępowania przejść się po plaży...

 

Mąż już czuje zbliżający się urlop bo biega za mną z dwudziestodolarówką, macha mi nią przed nosem i krzyczy: ”Zatańcz dla mnie!”

:)))

08:28, medycznie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 września 2013
Weselnie

Tańczę z mężem , koło nas kręci się kamerzysta. Mąż co chwilę pręży się, zmienia niespodziewanie kroki i wybija mnie z rytmu…

Ja(niezadowolona): Kochanie, co robisz?! Przez Ciebie plączą mi się nogi!

On:(podekscytowany): Staram się dobrze wypaść na filmie z wesela!

 

Liczę na to, że nas 'wytną':)

09:55, medycznie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17